sobota, 6 lutego 2010

bar sałatkowy (II)

Czas na kontynuację, dawno już zainaugurowanego przeze mnie, baru sałatkowego.
Tym razem coś dla wielbicieli rybnych smaczków.
Znów bez gotowania, duszenia, blanszowania.
Po prostu kroję, przyprawiam, mieszam i podaję.



Prawdę mówiąc ta sałatka może mieć tysiące odsłon, w zależności od tego, co znajdziemy w lodówce czy spiżarni.
Jedyne co musi być niezmienne - to paluszki surimi.
Z braku oryginalnych, dość drogich paluszków krabowych można użyć "podróbek", które zazwyczaj mają w sobie mięso mintaja lub dorsza (np. z Lidla za 2,99).
Smakują i tak przepysznie:)


sałatka krabowa
/przepis autorski/


1 opakowanie paluszków krabowych (ok. 20 paluszków)
1 mały por
słoiczek pieczarek w zalewie solnej
1 mozarella
1 mały ogórek zielony
garść rukoli
łyżka majonezu
łyżka jogurtu naturalnego
pieprz


Paluszki krabowe kroję w kawałeczki, dodaję osączone pieczarki, pokrojonego ogórka, pora i mozarellę. Mieszam. Przyprawiam pieprzem i garścią poszatkowanej drobno rukoli.
Wkładam do lodówki by smaki przeszły.
Podaję z ciemnym pieczywem.
Świetnie smakuje również jako przystawka do makaronów.

1 komentarz:

Usagi pisze...

Uwielbiam paluszki krabowe. I pora. Sałatka wygląda naprawdę apetycznie.