wtorek, 13 października 2009

kolorowa patelnia



Danie, o którym dziś napiszę, znane jest pod wieloma różnym nazwami, w wielu krajach basenu Morza Śródziemnego. Francuska ratatouille, włoska peperonata czy andaluzyjskie pisto, to właściwie jedno i to samo. Zmienia się tylko
ilość składników, w zależności od regionu i pory roku, ale o jedno tu chodzi - o smak warzyw, nie zakłócony przyprawami, nie zniszczony przez ich wygotowywanie, tylko wydobywany, za pomocą wzajemnego przenikania się aromatów. A wszystko to, w towarzystwie dobrej oliwy z oliwek i świeżych ziół.
Właściwie, gdy kilka lat temu zaczęłam robić tą warzywną potrawkę, nie miałam pojęcia, że ma ona aż taki rodowód. Wzięłam po prostu kilka warzyw, które akurat
miałam w lodówce, obrałam je, posoliłam i podsmażyłam na oliwie.
Zapachy, które rozniosły się po kuchni, i smak potrawy, przepysznej zarówno na ciepło, jak i na zimno sprawiły, że weszła na stałe do repertuaru naszych kulinariów.
Ratatuja jest świetna jako danie samo w sobie - posypana serem feta czy twardym serem tartym, podana ze świeżym pieczywem. Może być warzywnym dodatkiem do dań rybnych i mięsnych.
Czasem zapiekam ją w piekarniku, innym razem zajadam na zimno jako dodatek do kanapek.
Po wkrojeniu doń kiełbaski - przypomina trochę w smaku węgierskie leczo.
Można wrzucić ją na pizzę lub użyć jako nadzienie do quiche.
Jedno jest pewne - zawsze służy jej mieszanka ziół prowansalskich, która wydobywa z niej francuski charakter.

Dziś, jedliśmy ją z wieprzowymi, mięsnymi kuleczkami, ryżem i dodatkiem sosu jogurtowego.
Podany poniżej przepis jest oczywiście moją fantazją, na temat ratatui.
Nie przepadam za bakłażanami, więc używam tylko cukinii.
Zawsze dodaję czarne oliwki, a tylko czasami pomidory.
















moja ratatuja
/przepis autorski dla 2 osób i jednej głodnej Siorry:)/

średniej wielkości cukinia
10 pieczarek
mała papryka czerwona
mała papryka żółta
10 czarnych oliwek
ząbek czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz
zioła prowansalskie

Cukinię kroimy w plasterki (jeśli ma ładną, świeżą skórkę, nie obieram jej). Pieczarki obieramy i kroimy na kawałki. Papryczki w paski.
Na rozgrzanej oliwie, złocimy, wyciśnięty przez praskę, ząbek czosnku.
Wrzucamy pokrojoną cukinię, lekko solimy i przesmażamy.
Następnie pieczarki i papryka. Smażymy, lekko mieszając. Niezbyt długo - warzywa mają się po prostu napić swoich soków, otoczyć w oliwie, ale zachować jędrność, a w przypadku papryki również kruchość.
Na koniec wrzucamy oliwki i posypujemy wszystko, świeżo zmielonym pieprzem oraz ziołami.

Jeśli mamy świeży tymianek lub rozmaryn - będzie pasował doskonale.
Dziś użyłam świeżej bazylii - i też było pysznie.

Gotową ratatuję, można posypać pokruszoną fetą i zapiec przez 5-6 min. w gorącym piekarniku.
Łatwe, prawda?
A do tego jakie śliczne!


Smacznego!

Brak komentarzy: